Kategorie: Wszystkie | działanie | refleksja
RSS
sobota, 16 lutego 2019

Kiedy czytam, że komuś się chce działkę uprawiać dla kilku marchewek,

pietruszek czy innych gruszek.

Przecież nie trzeba mieć browaru, by napić się piwa,

czy też krowy utrzymywać, by napić się mleka.

Ot rządzą ludźmi, jakieś stare przyzwyczajenia

i dopóki siły mają, to w chojraka się bawią.

Kiedy prawie całkowicie kolanka sprawność straciłam,

kiedy pod auto wpadłam,

sił nie miałam, działki za miastem się  pozbyłam,

25 km od domu, tym bardziej,

że wszystko mi tam kradli, co posadziłam,

aż w końcu podpalili i budkę spalili,

a niech się udławią!

Ponad 10 lat od tego faktu mija,

a ja jakoś dyskomfortu nie odczuwam.

Przymierzałam się, czy wmieście w ROD działki jakiej nie kupić,

ale niestety odpada, żeby za 3 ary ponad 1000zł rocznie płacić

a nawet więcej, do tego, żadnej tam intymności tam nie ma, takie zoo

i jeszcze trzeba dojeżdżać. Sił na to nie mam.

Psalm sobie wówczas  23 cytuję, czy też w wykonaniu pieśni słucham.

W pobliżu tyle łąk mam i blisko do Wisły.

Pomidory o każdej porze roku mogę kupić,

a to z Włoch czy to z Maroka czy Hiszpanii.

Jakąś ewolucje w związku z tym przeżyłam,

choć moje miejsce urodzenia, to jest wiocha.

Nowoczesność zaakceptowałam

i w sumie jestem z siebie dumna.

Teraz tylko kwiatki uprawiam,

tak dla własnego hobby.

Ostatnio tylko torebeczkę goździków "szabo" kupiłam,

wysiałam i będę obserwować czy mi się ten trud uda.

Dziś w każdym markecie, wszystkie rodzaje kwiatów kupicie,

za ileś tam 9,99zł, bukiet, no i poco się nadwyrężać?

20:05, drumtarara
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51